• 20 listopada 2000
  • #1
NA NA T

Tracy

Członek TCS
Kotek
Dołączył
20 listopada 2000
Wiadomości
2
Purpura
Witam, jestem nowicjuszem, więc nie jestem do końca pewien, jak to działa, ale proszę...

Mam 2 kotki (wysterylizowane) domowe. Adoptowałem je 4 lata temu w ten tydzień Święta Dziękczynienia! Do wczoraj nie miałem z nimi żadnych problemów z zachowaniem. Większy kot (14 funtów) zaczął zaciekle atakować mniejszego kota (7 funtów). To pierwszy raz, kiedy tak walczyli. Zwykła „walka” ma miejsce, gdy się bawią i ktoś staje się trochę zadziorny – trochę syczy, uderza i mocuje się – ale nie tak brutalnie. Rozdzieliliśmy ich na kilka godzin, po czym ponownie do nich dołączyliśmy. Przez kilka minut wszystko było w porządku, po czym większy kot zaczął ponownie atakować. Próbowaliśmy tego kilka razy w ciągu dnia. Walki są tak zaciekłe, że mój 9-miesięczny syn (i ja) bardzo się boimy. Mój mąż próbuje stanąć pomiędzy nimi, aby ich rozdzielić. W końcu mu się udało i ponownie ich rozdzieliliśmy. Trzymaliśmy ich osobno przez resztę dnia i całą noc aż do dzisiejszego dnia. Boimy się zostawić je same w domu, w obawie, że większy kot wyrządzi poważną krzywdę mniejszemu. Większy kot zawsze był bardzo wyluzowany i niezależny. Mniejszy z nich jest zwykle inicjatorem. Jesteśmy tak zaskoczeni, ponieważ wydaje się, że nie ma powodu, dla którego większy kot byłby agresorem. Zaatakowała mniejszego bez wyraźnego powodu. Zauważyłem, że kiedy dołączyliśmy do nich po raz drugi, mniejszy zaczął warczeć (ze strachu? A może złości?), A kiedy większy kot to usłyszał, zaczął ponownie atakować.

Czy ktoś może nam doradzić, nie chcę z żadnej rezygnować, spróbuję wszystkiego, żeby odzyskać spokój.

p.s. znajoma powiedziała, że ​​może to być spowodowane zazdrością o nasze nowe dziecko. Ma teraz 9 miesięcy i nigdy nie próbowali mu zrobić krzywdy. Nie sądzę, żeby koty za nim szalały, ale na pewno go tolerują (zwłaszcza teraz, gdy potrafi już za nimi pełzać i łapać je za ogony!). Mniejsza wydaje się być bardziej zazdrosna, bo ciągle próbuje zwrócić naszą uwagę ocierając się o nas, gdy bawimy się z dzieckiem na podłodze. Czy to może się zdarzyć??

Ktoś pomoże. Dzięki, Tracy