• 18 lutego 2001
  • #1
NA NA B

Berley

Członek TCS
Kotek
Dołączył
18 lutego 2001
Wiadomości
3
Purpura
Lokalizacja
OK
Simone była kotką ze schroniska, którą uratowałam dla myszy. Nie lubiła moich psów ani kotów i przez 3 miesiące nie wychodziła z mojego garażu, ale pozbyła się moich myszy. Zadomowiła się i uważała nas lub mnie za rodzinę. Niestety przyczepił się do niej pies, więc „siedziliśmy na psie”. Przeszła poważną operację, która uratowała jej życie. Potem zebraliśmy się i przenieśliśmy ją samolotem ze stanu WA na Florydę. Zaczęła mieć tam problemy. Dwukrotnie przywróciłem ją do „życia”, karmiąc ją na siłę. Zaczęła swoje złe zachowanie na Florydzie i od tego czasu kontynuuje. (1997)

Ma zły zwyczaj spryskiwania otworu klimatyzatora na ścianie o wysokości około 12 cali. Może znaleźć też inne miejsca, ale to wydaje się być jej ulubionym. Zrobiłem wszystko (prawie), żeby jej pomóc. Byliśmy u lekarza wielokrotnie. Zwykle leczą ją antybiotykami na obecność krwi w moczu. Ale mam teorię, że trzyma go, kiedy ją podrzucam, a potem nie odda moczu, dopóki nie doprowadzi się do takiego stanu. Pobranie moczu zajmuje zwykle kilka dni.

Nazywasz to i próbowałem tego. Sprzątam po niej, daję jej prowadzenie domu. Mamy jeszcze dwa inne koty i jednego psa, nie mówiąc już o trójce dzieci. Ona je popiera (zwierzęta). Ona kocha dzieci. Śpi z nimi, a zabawa ich atakuje. Nie lubi prawie wszystkich obcych. Pogarsza się, gdy zostawiam ją na weekend lub dłużej. Rzadko to robię, ale plamy moczu przypominają mi, że jej się to nie podoba.

Nie wiem, co z nią zrobić. Jakieś sugestie? Przepraszam, że to takie długie, ale pomyślałem, że trochę historii będzie pomocne. Szczerze myślę, że jest to kwestia behawioralna kontra fizyczna. Berley