- 3 marca 2001
- #1
gmyers31
Członek TCS
Kotek- Dołączył
- 3 marca 2001
- Wiadomości
- 3
- Purpura
Cóż, w zeszłym roku dałem mojej żonie noworodka na urodziny (wydaje mi się, że matka została zabita strzałem z kalibru 0,22). Kot, który mamy, to... japońska księżniczka z niebieskim ogonem (a przynajmniej brzmi to tak, jakby to była księżniczka, w porządku *westchnienie*)?
Nie uważam tego za kota, raczej za psa. Nie miauczy, uwielbia wodę, śpi na plecach (lub w zlewie w łazience) i jest bardzo zdrowa (zawsze uważałam, że jest za chuda, ale weterynarz twierdzi, że ma odpowiednią wagę, po prostu jesteśmy przyzwyczajeni do kotów z nadwagą. Z jakiegoś powodu nie chce jeść ludzkiego jedzenia (proponowałem jej nawet tuńczyka i kurczaka, wącha go, trzepocze, a potem zostawia w spokoju).
Niedawno kupiliśmy za funta „prawdziwego” kota. Ten jest jak przeciętny kot (gruby, przesadnie milutki, lubi być pupilem, zjada wszystko). To samiec.
Obydwa są naprawione i zdemontowane. Kiedy kupiliśmy kota, wspomnieli, że nie dogaduje się z innymi kotami.
Wydało mi się to dziwne, bo był takim wyluzowanym kotem.
Podjęliśmy dodatkowe środki ostrożności, aby przedstawić tę dwójkę (samiec trzymany w moim pokoju komputerowym trzymał ich oboje i sprowadził do siebie, a także uważnie ich obserwował przez pierwsze kilka dni, kiedy byli razem).
Cóż, moje pytanie jest następujące: kocur (felix) jest naprawdę milutki (ku mojej irytacji). Nasza suczka (hailey) w ogóle nie jest.
Są razem dopiero od tygodnia, a już wypuszczamy je razem bez nadzoru. Dzieje się tak głównie dlatego, że wydaje się, że tak dobrze razem współdziałają. Nie rozumiem, dlaczego powiedzieli, że Felix nie dogaduje się z innymi kotami, bo ma takie obojętne podejście do Hailey.
Niedawno zaczęli, jak sądzę, zabawę w walkę. Żadne z nich nie syczy ani nie wydaje głośnych dźwięków, czasami spłaszczają uszy. Ale to nie _wydaje się_ brutalne. Żadne z nich nie ucieka ani nie wygląda na rannego. Zwykle robią to przez chwilę, po czym kładą się obok siebie.
Zakładam, że jest to częste działanie kotów. Ale czy myślisz, że to sprawi, że nasz łagodny kot będzie bardziej gryzący, a nasz gryzący kot będzie bardziej łagodny?
I czy w ogóle miałoby to jakiś wpływ?
Dzięki!
Gavin