• 3 stycznia 2001
  • #1
NA NA D

deb hine

Członek TCS
Kotek
Dołączył
3 stycznia 2001
Wiadomości
1
Purpura
Lokalizacja
Wyspa Vancouver BC Kanada
Mamy wysterylizowaną suczkę, która ma obecnie około 10 lat. Przeżyła naszą przeprowadzkę ponad 500 mil w połowie 1999 r. bez żadnych problemów z zachowaniem, a nawet wydawało się, że dostosowuje się do pojawienia się w rodzinie szczeniaka. Kiedy szczeniak nas opuścił (wrócił do SPCA z powodu własnych problemów behawioralnych), zachowanie kota nagle się pogorszyło.

Naszą pierwszą analizą było przyjęcie humorystycznego podejścia – obawiała się, że cokolwiek przydarzy się psu, przydarzy się jej – ale coraz częściej zastanawiam się, czy nie wkracza na drogę do kociej demencji? Czy ktoś tego doświadczył?

Oto jak powoli doprowadza mnie i mojego męża do szaleństwa, jeśli nie nic innego. Krzyczy (jakby z powodu zaginionych kociąt, których nigdy nie miała), gdy znajduje się w opuszczonej części domu o każdej porze dnia i nocy. Wbiegł do środka, żeby złapać kilka kęsów jedzenia, a następnie zażądał natychmiastowego wyjścia na zewnątrz. Jeśli nie zostanie wypuszczona, usłyszysz wspomniany powyżej wyjący dźwięk, gdy będzie patrzyła, jak ją wypuścisz. Przetrwaliśmy to i wydawało się, że wszystko zaczyna wracać do normy, ale jeśli coś jej przeszkadza podczas jedzenia, wybiega na zewnątrz i zaczyna wszystko od nowa. Rzadko kontaktuje się już towarzysko z jakimkolwiek członkiem rodziny, chyba że siedzimy w miejscu, w którym jej zdaniem mogłoby się podobać. To doprowadziło moje dziecko do pragnienia kociaka, który będzie zachowywał się jak „normalny” kot. Inne dziwne zachowania obejmują załatwianie spraw na środku trawnika – bez brudu w promieniu 20 stóp po obu stronach.

Wszelkie spostrzeżenia są mile widziane. Czym byłoby na przykład sprowadzenie kociaka do domu.