Desperacko potrzebuję porady. Mam 3-letnią pręgowaną kotkę o imieniu Lily. Ona jest jak żadna inna, jaką miałem wcześniej. Bawi się w aportowanie i jeździ na moich ramionach. Przytulamy się do siebie, a ona śpi ze mną. Rozpieszczam ją do tego stopnia, że pozwala jej chodzić po ladach i drapać dywan. Kanapa jest jednak zakazana i ona bardzo dobrze przestrzega tej zasady. Mój chłopak jest prawdziwym miłośnikiem kotów, ale ma inne zasady niż ja. Lily go tolerowała i pewnego dnia wszystko się skończyło. Kiedy będzie próbował ją pogłaskać, ugryzie go i podrapie. Będzie się na niego gapić godzinami, a kiedy zostanie, ona leży pośrodku nas. Nie chcę jej karcić, bo wiem, że między nimi toczy się walka o władzę. Są jak dwójka dzieci walczących ze sobą. Co mam zrobić. On jest cały czas w pobliżu, a ja czuję się jakbym utknęła pośrodku. Jakieś sugestie?