Dostałam kociaka, gdy miał 6 tygodni i przeprowadził się do domu z trzema innymi, dorosłymi kotami. Dorastał z nimi (nie zawsze się z nimi dogadywał) do 3 roku życia. Potem przeprowadziłem się na wieś i miał trudności nie tylko z przystosowaniem się do nowego i zupełnie innego środowiska, ale (tak sądzę) także do faktu, że jego kumpli już tam nie było. Przez pierwszy rok dałam mu mnóstwo dodatkowej miłości i uwagi, a on dobrze zaadaptował się do życia na wsi (przynosząc mi najróżniejsze prezenty na tylne drzwi!), ale jego osobowość zmieniła się drastycznie. Nigdy nie był bardzo milutkim kotem, ale teraz jest i cały czas miauczy. Jeśli chce wyjść na zewnątrz, chce, żebym poszła z nim, albo zostanie na zewnątrz tylko przez 5 minut i odwrotnie. Czy uważasz, że jest to problem? Czy ktoś może wyjaśnić, co oznaczają różne brzmiące miauczenia?
Byłbym wdzięczny za każdą radę, która pomoże uszczęśliwić mojego „kociaka”!
Jacqui
Udział:
Może Cię Również Zainteresować:
8 wskazówek, jak powstrzymać kociaka przed gryzieniem