• 27 lutego 2001
  • #1
NA NA niebieski' title=

niebieski

Członek TCS
Najlepszy kot
Dołączył
24 lutego 2001
Wiadomości
1966
Purpura
1
Lokalizacja
mam kryjówkę
mam dwóch samców i dwie samice i odkąd pamiętam, ci dwaj mężczyźni nie lubili się i nie chcieli zrezygnować ze swojego stanowiska. Są takie chwile, kiedy po prostu szaleją i czerpią sobie nawzajem krew, a dźwięki, które wydają, doprowadzają mnie do łez i nie wiem, co robić. co możesz zrobić? Próbuję ich uczyć, aby przynajmniej tolerowali się nawzajem, ale nie jestem pewien, jakie jest najlepsze podejście, a to, co teraz robię, nie pomaga…
czyli wyganianie ich z pokoju; klaszcząc głośno w dłonie, spryskując je wodą z butelki z wodą<--- even that doesnt work i'm tempted to throw them both under the shower some days *sigh*

po części wynika to z męskiej terytorialności, myślę, że oboje chcą rządzić domem, a z drugiej strony, jak sądzę, to walka o błękit. oboje ją bardzo lubią i widzą, że jest moją ostatnią wysterylizowaną kotką (jej wizyta odbędzie się w przyszłym tygodniu – dzięki Bogu!). Dostaje rui i oboje o nią rywalizują, mimo że oba koty są wykastrowane ' title=myślę, że to nie wyłącza hormonów?

uff, nie wiem, co z nimi zrobić. nie mogę ich zmusić, żeby się lubili, ani nawet tolerowali, ale mieszkają w tym samym domu i to się nigdy nie zmieni, więc muszę coś wymyślić.

czy ktoś jeszcze miał do czynienia z taką sytuacją?
rada byłaby mile widziana. ' title=