Mój kot ma 13 lat. Zeszłego lata przywieźliśmy do domu nowego kota. Od tego czasu moja stara kotka zaczęła tracić sierść, tracić na wadze (chociaż nie jestem pewna, czy tylko wygląda na chudszą, bo wypada jej sierść), nadmiernie się pielęgnuje, a ostatnio zauważyłam małe czarne plamki na jej różowym języku (jest całkowicie czarnym kotem). Zawsze oddawała mocz, co oznacza, że gdy robi się wybredna w kwestii kuwety, którą sika gdzie indziej. Ale mam wrażenie, że ona ma inne problemy. Muszę przyznać, że boję się zabrać ją do weterynarza, ponieważ mam 2 inne koty i boję się diagnozy, która wpłynie na moje pozostałe dzieci. Unikałam też weterynarza, ponieważ osobowość mojego starego kotka nie zmieniła się ani trochę. Nadal jest bardzo aktywna i niezwykle czuła. Unika najnowszego członka naszego domu, kotka, ale nie wygląda na chorą. Dodatkowo moja dobra znajoma z Houston zabiera swoje koty do homeopatycznego weterynarza, który twierdzi, że koty domowe mogą zachorować na skutek szczepień wymaganych przez większość weterynarzy. Moje koty nigdy nie wychodzą na dwór nie z wyboru, ale dlatego, że im na to nie pozwalam. Martwię się, że podanie im zastrzyków wymaganych dla kotów spowoduje, że zachorują bez powodu. Proszę o pomoc; moja babcia-kot stoi przy mnie od 13 lat i jest dla mnie błogosławieństwem. Martwię się, że jest chora, ale psychicznie wydaje się w porządku i trochę zaprzeczam istnieniu kocich chorób. Dziękuję Erin
Udział:
Może Cię Również Zainteresować:
10 największych kotów rasy Maine Coon (ze zdjęciami)