• 2 lutego 2001
  • #1
NA NA J

jsz

Członek TCS
Kotek
Dołączył
16 grudnia 2000
Wiadomości
7
Purpura
Lokalizacja
TO
Nasza kotka była taka słodka, kiedy ją przygarnęliśmy, ale kiedy dowiedzieliśmy się, że jest w ciąży, okazała się jak pigułka – rzucała się na każdego, kto się zbliżał, syczała i warczała regularnie i ogólnie nie była miła. Uznaliśmy to za jej ekstremalny dyskomfort związany z ciążą (była ogromna!).

Kiedy na świat przyszły kocięta, kotka-matka wróciła do swojego miłego stanu. Mruczała i ocierała się o nasze nogi. Jednak wkrótce w jej kociej mamie odezwał się instynkt i znów stała się pigułką. Atakuje każdego, kogo uważa za krzywdzącego dla jej kociąt, niezależnie od tego, czy śpimy, czy znajdujemy się w zupełnie innej części domu. Któregoś razu skoczyła mi na plecy i przez tygodnie wyglądałem jak pobity uchodźca (siniaki i skaleczenia NA CAŁYCH plecach). Wszyscy mamy kontuzje w kostkach i wszyscy żyjemy w strachu przed tym małym białym kotem. Mieliśmy już mioty kociąt i matka NIGDY nie była tak wściekła! Czy ktoś może się z tym utożsamić? Czy jest coś, co możemy zrobić? Jestem rzadką grupą krwi!