W ostatni weekend dostałem nowego kota. To 1,5 roczny, wykastrowany kocurek. Człowiek, od którego go dostałem, twierdzi, że jest bardzo aktywny, chociaż ukrywa się, odkąd dostaliśmy go w niedzielę wieczorem. Jest już środowe popołudnie. Wychodzi w nocy, kiedy wszyscy śpimy. Ale nie jadł, odkąd go mamy. Jest bardzo grubym kotem i na pewno potrzebuje diety, ale na pewno też musi coś zjeść. Nie zje nawet swojej ulubionej konserwy od dawnego właściciela. Wiem, że jest zestresowany przeprowadzką, ale martwię się, że zachoruje z powodu braku jedzenia. Kiedy powinienem się zaniepokoić?