- 22 stycznia 2001
- #1
Lynda
Członek TCS
Kotek- Dołączył
- 22 stycznia 2001
- Wiadomości
- 10
- Purpura
- Lokalizacja
- Pittsburgh PA
Wczoraj wieczorem mój mąż przyprowadził do naszego domu kociaka swojej mamy. Mamy dwa koty, które mają już około czterech lub pięciu lat (oba były bezdomne, gdy je dostaliśmy). Dobrze się dogadują, z wyjątkiem sporadycznych sprzeczek. Mamy też dwa duże psy, które są bardzo spokojnymi, dobrodusznymi psami, które kochają koty, ponieważ kąpią je i czyszczą uszy! I tu moje pytanie... czy można bez większego problemu zapoznać nowego kota ze starymi kotami? Nasze stare koty tak naprawdę nie wydają się przejmować nowym, są trochę ciekawskie, ale wcale nie agresywne. Początkowo jeden ze starych kotów trochę warczał, a nowy dużo syczał, po czym wszyscy ucięli sobie drzemkę (nie razem, ale w bardzo bliskiej odległości). Rozdzieliliśmy ich na całą noc, ponieważ nie mogliśmy ich nadzorować. Zastanawiam się, skoro początkowe spotkanie poszło tak dobrze, czy uważasz, że nadal musimy ich rozdzielać i stopniowo wprowadzać, co wydaje się, że może zająć dużo czasu. Po prostu myślę, że to niemożliwe, żeby wprowadzić nowego kota do już istniejącego „kociego domu”… lol! Nasz dom jest duży (trzy piętra) z czterema sypialniami i mnóstwem miejsc, w których koty mogą się ukryć i zająć jako własne. Nowy kot ma około pięciu lub sześciu miesięcy (przypuszczam, że był bezdomny, kiedy kupiła go moja teściowa) i jak dotąd wydaje się, że to on wykazuje największą agresję, ale myślę, że częściowo wynika to z nerwowości i przebywania w nieznanym otoczeniu. Czy ktoś kiedykolwiek przygarnął do domu nowego kota bez większego problemu? Z starych postów wynika, że w przypadku kotów zawsze jest problem z zapoznaniem ich ze sobą, więc może to tylko cisza przed burzą i powinnam je dalej rozdzielać. Każda pomoc i sugestie będą mile widziane, ponieważ nie chcę żadnych kontuzji ani długotrwałych konfliktów między tą trójką. A tak przy okazji, wszystkie trzy to samce... nasze stare koty są wykastrowane, nowy jeszcze nie.
Dzięki!
Lynda
P.S. Obydwa nasze stare koty noszą Miękkie Łapy, a nowy nie (jeszcze), więc miałby przewagę w walce... Też nie wiem, co z tym zrobić.