• 7 marca 2001
  • #1
NA NA M

m2 łap

Członek TCS
Młody kot
Dołączył
17 lutego 2001
Wiadomości
20
Purpura
Lokalizacja
Północno-wschodnie Stany Zjednoczone
O tym, że moje koty się nie dogadują, pisałam w wątku „Nowe walki wśród starych kumpli”. Cóż, myślę, że teraz wiem dlaczego. Minęły trzy tygodnie bez zmian.

Znalazłem kota, który kręci się na zewnątrz. O piątej rano moją mamę obudziły okropne hałasy. Był to kot z zewnątrz (obcy dla nas), który płakał i drapał okno w piwnicy, chcąc wejść. Moja 7-latka z DwuPaws była po drugiej stronie bardzo zdenerwowana – delikatnie mówiąc. Misty, 8-latka, była przestraszona na górze i szukała miejsca do ukrycia.

Wierzę, że właśnie dlatego Dwie Łapy atakują Misty. Jest tu problem terytorialny. Przynajmniej ja tak uważam. myślisz?

Nie jesteśmy pewni, czy ten kot ma dom. Jeśli ma dobrze – w przypadku NorthEastera tutaj, w NH, myślę, że jego właściciele mieliby go w środku. Spróbuję złapać kota i znaleźć jego właściciela LUB mam nadzieję, że znajdę mu dom LUB zabiorę go do Humane Society. To nie może w dalszym ciągu kręcić się po naszym domu i denerwować wszystkich w domu.

Czy myślisz, że gdy kot już nie będzie, wszystko się uspokoi? A może będę musiał dokonać „ponownego wprowadzenia” z Misty i Dwie Łapy? Mogą swobodnie się przemieszczać, jednak nie chcą przebywać w tym samym pokoju. Czasami Dwie Łapy próbują wejść do pokoju z Misty, ale atakuje, jeśli Misty protestuje. Jak myślicie, co to za zachowanie terytorialne? Misty też niechętnie waha się, czy zejść na dół, gdzie zwykle „przesiadywała” ze mną i Dwiema Łapami. Nigdy nie schodzi, chyba że przemyka do kuwety. Nadal boi się Dwóch Łap.

Przepraszam, że to takie długie. Witamy Państwa przemyślenia na ten temat.
Judyta