- 17 lutego 2001
- #1
pierwsze światło
Członek TCS
Kotek- Dołączył
- 17 lutego 2001
- Wiadomości
- 3
- Purpura
- Lokalizacja
- Gruzja
Mam dwa koty calico w wieku 9 lat. Są siostrami i zawsze mieszkały razem. Kupiliśmy je jako kocięta (w wieku około 8 tygodni). Wierzymy, że matka była dzika; również wierzy, że została zabita przez samochód. Obydwa koty są wysterylizowane i zawsze były kotami domowymi. Udało im się przetrwać cztery przeprowadzki i urodzić dziecko („dziecko” ma teraz prawie 5 lat).
W kwietniu ubiegłego roku koty obudziły mnie o 3:00 w nocy, biegając po domu, warcząc i warcząc na siebie. To trwało. Jeden kot Yuki jest agresorem ścigającym jej siostrę Aki. Zabrałem je do weterynarza, który powiedział mi, że oboje są zdrowi i że dobrze sobie radzę, bo biorę perkal od 8 lub 9 lat i nie mam żadnych problemów z zachowaniem....
Rozdzieliliśmy koty. Mamy wykończoną piwnicę/pokój wypoczynkowy i trzymamy tam Yuki. Aki zawsze była „kotem w łóżku”, więc pozostaje na górze. Nadal nękają się nawzajem przez drzwi do piwnicy.
Yuki zaczęła też opryskiwać piwnicę (fuj!). Myślę, że jest to spowodowane dzikimi kotami, które wędrują po naszym podwórku. (To jest piwnica ze światłem dziennym, więc jej część wychodzi na podwórko. Yuki widzi koty przez okna i drzwi). Stała się bardzo terytorialna. Aki również denerwuje się zdziczałymi kotami, ale nie pryska.
Moje pytania brzmią: jakieś pomysły, jak ponownie pogodzić ze sobą oba koty? A jakieś pomysły na wyeliminowanie oprysków? Czytałem trochę na temat oprysków.
Przepraszam, że to taki długi post. Wszelkie pomocne sugestie będą bardzo mile widziane!