• 19 lutego 2001
  • #1
NA NA M

m2 łap

Członek TCS
Młody kot
Dołączył
17 lutego 2001
Wiadomości
20
Purpura
Lokalizacja
Północno-wschodnie Stany Zjednoczone
Wiem, że minęły dopiero 2-3 dni, ale............ sytuacja wydaje się być gorsza. Teraz Misty (starsza, która została zaatakowana) jest tak zestresowana, przerażona, że ​​kiedy czuje zapach Dwułap lub jest w jej obecności, warczy, warczy i grozi. To powoduje, że Dwie Łapy atakują. Wearas przed Misty nie zrobiłby nic.

Kupiłem książkę „Kot, który wołał o pomoc” i wypróbowuję zawarte w niej pomysły. Zgodnie z sugestią próbowałem także „Rescue Remedy”. Chyba muszę po prostu dalej próbować. To jednak trudne. Misty i Dwie Łapy wydają się tacy nieszczęśliwi. Nie mogę być w dwóch miejscach na raz, oni śpią w tym samym pokoju, a ja na zmianę na łóżku, a druga na pobliskim krześle.

Zadzwoniłam do weterynarza, kazał mi dać mu jeszcze kilka dni. Nie wygląda na to, żeby którykolwiek z nich był chory. Jeśli się nie uspokoją, chce spróbować zastrzyku hormonalnego. Uważa, że ​​hormon sprawi, że będą mniej terytorialne.

Dziękuję za otrzymane informacje. Będę próbował dalej. Wszelkie dalsze sugestie będą mile widziane. Boję się, że będę musiała oddać Dwie Łapy, a nie chcę tego robić.
Judyta