• 15 stycznia 2001
  • #1
NA NA B

chrząszcz

Członek TCS
Kotek
Dołączył
7 grudnia 2000
Wiadomości
7
Purpura
Lokalizacja
Vancouver BC
Mam problem: Pod moim blokiem mieszka zdziczały kot. Jest karmiony przez nadzorcę budynku i poza ustami wydaje się stosunkowo zdrowy. Myślę, że ma nawracający problem z zębami – infekcję, ropień czy coś takiego. Prawa strona jego ust puchnie co kilka tygodni i wygląda na dość obolałą.

Nie jest wcale „oswojony” – ociera się o żonę superwizora, która odkłada jedzenie, ale nie pozwala nikomu się do niego zbliżyć.

Nie wiem, czy jest szansa, żeby zabrać go do weterynarza. Martwię się, że jego usta mogą kiedyś dojść do punktu, w którym nie będzie mógł jeść. Zauważyłem, że obrzęk znika na kilka dni, a nawet tygodni, a następnie pojawia się ponownie.

Mieszkam w Kanadzie – nasi weterynarze nie robią wizyt domowych ani nic, a SPCA nie przyjedzie po zwierzę. Myślę, że tego kota nie należy przenosić – wydaje się być całkiem zadowolony i je regularne posiłki. Tak naprawdę dostaje większy wybór karmy niż moje własne koty!

Zastanawiam się, czy pójście gdzieś do weterynarza byłoby dla kota bardziej traumatyczne, niż pozostawienie go z opuchniętym pyskiem.

Czy mogę w jakiś sposób obejrzeć pysk tego kota?

Każda rada będzie cenna!