- 19 lutego 2001
- #1
mrużąc oczy
Członek TCS
Kotek- Dołączył
- 19 lutego 2001
- Wiadomości
- 3
- Purpura
Ale teraz, aby przejść do sedna...
Mój kot Louise jest dość dziki. Próbowałem wielu rzeczy, żeby ją uspokoić. Ma 6 miesięcy i w środę idzie na sterylizację. Jej osobowość jest zupełnie inna niż wszystkie, jakie kiedykolwiek widziałem.
Ona potrzebuje uwagi CAŁY czas. I mam na myśli CAŁY CZAS! Kiedy jej się to nie udaje, niszczy wszystko w zasięgu wzroku. Wielokrotnie muszę ją usuwać z miejsc, do których nie powinna chodzić. Nie miałbym nic przeciwko temu, żeby tak często podskakiwała w centrum rozrywki, gdyby nie poszła tam z wyraźnego powodu, żeby celowo zrzucić wszystko na podłogę. I nie kończy się to po pierwszym „nie” lub wytrysku. Podskakuje z powrotem, gdy ją powalę lub wytrysnę! Ona też jest bardzo głośna i nie chce być nigdzie indziej, tylko na moich kolanach!
Próbowałem spryskać ją wodą, próbowałem użyć dwustronnej taśmy klejącej. Używam głośno stanowczego „nie”, ale nic nie działa. Nie chcę kupować mat do scat, bo są o wiele za drogie. Jestem na skraju wytrzymałości!
Gdybym nie wiedział lepiej, powiedziałbym, że mój kot ma problem behawioralny. Nie jestem weterynarzem więc nie mogę powiedzieć na pewno. To prawie tak, jakby cały czas musiała być do mnie przywiązana. Jest bardzo potrzebująca... Kocham ją bez reszty i nigdy nie pomyślałabym o tym, żeby ją porzucić, ale czasami tak trudno jest za nią nadążyć i poradzić sobie z jej następstwami. Mam też innego kota Buddy, który ma 5 lat. Świetnie się ze sobą dogadują. Namówiłem Louise, żeby dotrzymywała towarzystwa Buddy'emu, ale skąd wiesz, że to Louise potrzebuje całego towarzystwa!